Nowa płyta Kasi Lins „Obywatelka K.L.” jest już dostępna, a co więcej – od pierwszych sekund wprowadza słuchacza w gęsty, nocny świat emocji. Album obejmuje 13 autorskich interpretacji utworów Grzegorza Ciechowskiego, które artystka odczytuje na nowo, a jednocześnie nadaje im własne znaczenia. Dzięki temu otrzymujemy nie kolejny tribute, lecz twórcze spotkanie dwóch silnych osobowości.
Spotkanie Obywatela G.C. i Obywatelki K.L.
Kasia Lins, wcielając się w Obywatelkę K.L., ponownie przenika do muzycznego uniwersum Ciechowskiego, aby przeżyć jego piosenki na swój sposób. Choć wiele z nich znamy z radiowych playlist, to jednak artystka wydobywa z nich nowe warstwy – zarówno emocjonalne, jak i brzmieniowe. W rezultacie powstaje projekt, który nie tylko reinterpretuję klasyki, lecz także staje się czymś w rodzaju intymnej rozmowy.
Z kolei twórczość Ciechowskiego, często zanurzona w kobiecej perspektywie, naturalnie splata się z wrażliwością Lins. Dzięki temu otrzymujemy album, który ukazuje, jak kobieca była emocjonalność samego Ciechowskiego, a jednocześnie jak konsekwentnie Lins potrafi ją przetworzyć i rozwinąć.
Mroczne brzmienia, filmowy klimat i nocne napięcia
„Obywatelka K.L.” to album pełen kontrastów. Z jednej strony znajdziemy tu zimnofalową surowość, a z drugiej – gęsty, filmowy triphop, który tworzy atmosferę tajemnicy. Ponadto pojawiają się tu surowe brzmienia pianina, które łączą się z przetworzonymi fletami, tworząc dźwiękowe napięcia. Co więcej, całość dopełnia brzmienie oryginalnego syntezatora Yamaha EX5, należącego kiedyś do Grzegorza Ciechowskiego. Dzięki temu muzyka zyskuje dodatkową autentyczność.
Takie połączenie sprawia, że nowe wersje utworów stają się nocnymi kronikami – dusznymi, ciasnymi, momentami niepokojącymi. Jednocześnie ich bliskość i szczerość powodują, że słuchacz ma wrażenie współuczestniczenia w intymnej historii.
Słowa Kasi Lins o projekcie
„Nie chciałam robić kolejnego hołdu. Zależało mi, żeby wejść w ten świat po swojemu – żeby te piosenki nie brzmiały jak wspomnienie, tylko jak coś, co nadal oddycha (…) To trochę rozmowa z duchem. Może w tym sensie to nie tylko reinterpretacja, ale spotkanie – kobiety i mężczyzny”.
Artystka jasno podkreśla, że zależało jej na autorkiej wizji. Dlatego też album nie przypomina muzealnego eksponatu, lecz żywy, wibrujący organizm, który nadal pulsuje emocjami.
Tracklista „Obywatelki K.L.” – 13 historii
Na albumie znalazły się zarówno popularne single, takie jak „Zasypiasz sama”, „Śmierć w bikini” czy „Przyznaję się do winy”, jak i utwory mniej oczywiste. Co więcej, w piosence „Nasza pornografia” gościnnie pojawia się Kayah, co dodatkowo poszerza brzmieniową paletę albumu.
Lista utworów:
- Tak długo czekam (Ciało)
- Przyznaję się do winy
- Paryż-Moskwa 17.15
- Śmierć w bikini
- Moja krew
- Prośba do następcy
- Zasypiasz sama
- Sexy doll
- Zapytaj mnie czy Cię kocham
- Przeczekajmy noc
- Odchodząc
- Ani ja, ani Ty
- Nasza pornografia feat. Kayah
Twórcy odpowiedzialni za brzmienie i warstwę wizualną
Producentem muzycznym albumu został Karol Łakomiec, natomiast Kasia Lins pełniła rolę koproducentki. Jednocześnie za stronę wizualną projektu odpowiadał także Maciej Aleksander Bierut, który wraz z Lins i Łakomcem stworzył spójną, mroczną oprawę. Dzięki temu cały projekt – zarówno muzycznie, jak i wizualnie – zachowuje konsekwencję oraz charakterystyczny klimat.
„Obywatelka K.L.” – nowe spojrzenie na legendę
Podsumowując, „Obywatelka K.L.” to album, który nie tylko przywraca twórczość Ciechowskiego do współczesności, lecz również nadaje jej nowy wymiar. Dzięki odwadze, konsekwencji i emocjonalnej szczerości Kasia Lins buduje własne przestrzenie, w które zaprasza słuchacza. Tym samym tworzy dzieło osobne, dojrzale i niezwykle sugestywne.
Album jest już dostępny, dlatego warto zanurzyć się w tę nocną opowieść i odkryć, jak brzmi Ciechowski w kobiecej interpretacji XXI wieku.
