Szwajcarska grupa Lone Assembly wydała pod koniec lutego debiutancki album “Knots & Chains”. W listopadzie zespół odwiedzi po raz pierwszy Polskę.

W listopadzie 2026 roku Lone Assembly przyjedzie do Polski na trzy koncerty:

13.11. Poznań, Pod Minogą

14.11. Piekary Śląskie, OK Andaluzja

15.11. Warszawa, Potok

Bilety: Bilety24.pl, Ebilet.pl, Kupbilecik.pl, independentmusicmarket.pl

Szwajcarski kwartet Lone Assembly prezentuje swój debiutancki album “Knots & Chains”: hymny bólu, wyobcowania i smutku, ale także nadziei, siły oraz odwagi. Otoczony gotycką estetyką, album to new wave/synth-popowa eksploracja kontroli we wszystkich jej formach: kontroli sprawowanej przez innych, pielęgnowanej w nas samych i narzuconej przez miejsca, w których mieszkamy. Kiedy Lone Assembly wydało w 2024 roku debiutancką ep-kę “That Never Happened” na początku 2024 roku, będącą hołdem dla utraconej bliskiej osoby, zespół szybko stał się czymś więcej niż tylko grupą przyjaciół tworzących muzykę: stał się przestrzenią do uzdrawiania, miejscem bliskości, koniecznością. Jest to jeszcze wyraźniej widoczne na debiutanckim albumie. Zespół wykorzystuje każdy utwór jako sposób do badania kontroli w jej różnych formach. Po pierwsze, jest kontrola, którą sprawują inni, jak w nieudanych próbach zrozumienia zła, które tkwi w drugiej stronie:

“Zastanawiałem się, gdzie oddycha twój ból? W labiryntach, które projektujesz?” (“You’re Pulling at the Same Strings”). Jest też kontrola, którą nad sobą sprawujemy (“The Pain Keeper”, “My Life’s Solid”). I wreszcie jest kontrola nad miejscami, które również nas przerastają, jak w “The City Works Like This”, gdzie miasto działa jak żywy organizm, pochłaniając, odrzucając, zniekształcając. Choć tematy poruszane przez zespół są mroczne, tu i ówdzie pojawiają się przebłyski nadziei w postaci niezbędnej potrzeby powietrza, jak w przypadku hitu “In the Open”.

“Album ma formę cyklu, przechodząc od duszności do otwartości, od zamkniętych miejsc do większej, choć kruchej, oddychającej przestrzeni” – wyjaśnia wokalista Raphaël Bressler.

Muzycznie płyta charakteryzuje się chłodem rodem z lat osiemdziesiątych, wygładzonym nowoczesną produkcją: słychać zarówno podziw muzyków dla złotych lat Factory Records, jak i popową prostotę zespołów takich jak Editors. Kwartet, w składzie którego są także: Glenn Le Meur (gitara), Jim Bodeman (bas) i Romain Segu (perkusja), wydał album, który łączy w sobie zarówno wysokie standardy estetyczne, jak i niezwykły popowy urok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *