Muzyka Marka Grechuty i zespołu Anawa, charakterystyczne brzmienie Voo Voo i potęga chóralnych głosów – tak rozpoczęły się Żagle 2026 w Szczecinie. Wojciech Waglewski, Mateusz Pospieszalski, Karim Martusewicz i Michał Bryndal wystąpili wspólnie z Chórem Politechniki Morskiej w Szczecinie, prezentując wyjątkowy „Anawa Project”. A był to dopiero początek muzycznego wieczoru nad Odrą.
W piątek, 14 sierpnia, szczecińskie nabrzeże wypełniło się muzyką. Na Scenie Głównej Eska Music Tour pojawił się Voo Voo, jeden z najbardziej charakterystycznych zespołów polskiej sceny, a wraz z nim Chór Politechniki Morskiej w Szczecinie pod batutą prof. Sylwii Fabiańczyk-Makuch.
Na scenie nie zabrakło charakterystycznego głosu i gitary Wojciecha Waglewskiego. Towarzyszyli mu Mateusz Pospieszalski, Karim Martusewicz i Michał Bryndal. Już samo zestawienie Voo Voo z rozbudowanym chóralnym brzmieniem zapowiadało koncert daleki od typowego festiwalowego występu.
Grechuta i Anawa w nowym brzmieniu
Bohaterem muzycznego otwarcia był „Anawa Project” – projekt będący niezwykłą podróżą przez ponadczasową twórczość Marka Grechuty i zespołu Anawa. Dobrze znane kompozycje otrzymały nowe życie i zostały pokazane z zupełnie innej perspektywy – z jednej strony poprzez niepodrabialną muzyczną wrażliwość Voo Voo, z drugiej dzięki sile, przestrzeni i emocjom tworzonym przez chór.
Projekt miał swoją premierę w 2023 roku w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie w ramach cyklu „Wspólne Brzmienia”, autorskiego przedsięwzięcia prof. Sylwii Fabiańczyk-Makuch. Tym razem powrócił w zupełnie innych okolicznościach – pod gołym niebem, w samym sercu jednego z największych letnich wydarzeń Szczecina.
I właśnie ta sceneria dodawała koncertowi szczególnego charakteru. Chóralne dźwięki niosły się nad Odrą, pomiędzy żaglami i nabrzeżem, niesione przez wiatr, a muzyka Grechuty i Anawy zyskała dzięki temu jeszcze inny, plenerowy wymiar.
Waglewski, Pospieszalski, Martusewicz i Bryndal oraz dziesiątki chóralnych głosów – trudno wyobrazić sobie bardziej nieoczywiste muzyczne rozpoczęcie Żagli 2026. I właśnie takie spotkania lubimy najbardziej: kiedy klasyka polskiej piosenki nie jest jedynie odtwarzana, ale otrzymuje świeżą interpretację i ponownie potrafi poruszyć publiczność.
Od Voo Voo po IRA, Oskara Cymsa i Dawida Kwiatkowskiego
„Anawa Project” był jednak dopiero początkiem piątkowego grania. Tego dnia na głównej scenie pojawili się również Oskar Cyms, IRA oraz Dawid Kwiatkowski, dzięki czemu muzyczna inauguracja Żagli 2026 prowadziła publiczność przez bardzo różne stylistycznie rejony – od ambitnych, rozbudowanych aranżacji, przez mocniejsze rockowe granie, po współczesny pop.
Każdy z artystów wniósł na scenę własny charakter i własną publiczność, a szczecińskie nabrzeże przez kolejne godziny żyło koncertami.
Nie tylko główna scena. Żagle brzmiały na wiele sposobów
Muzyka podczas Żagli 2026 nie ograniczała się jednak do największej sceny. Na innych scenach i w kolejnych przestrzeniach wydarzenia można było usłyszeć zupełnie inne dźwięki – w tym nierozerwalnie związane z żeglarskim klimatem szanty i muzykę folkową.
To właśnie ta różnorodność tworzy charakter Żagli. Z jednej strony duże nazwiska i tysiące osób przed główną sceną, z drugiej – bardziej kameralne koncerty, morskie melodie, żeglarskie historie i muzyka, która przy szczecińskim nabrzeżu brzmi szczególnie naturalnie.
Od Grechuty i Anawy w interpretacji Voo Voo i chóru, przez rockową energię IRA, po popowe koncerty Oskara Cymsa i Dawida Kwiatkowskiego oraz szanty rozbrzmiewające na innych scenach – pierwszy dzień Żagli 2026 pokazał, jak wiele muzycznych światów może spotkać się nad Odrą.
A wszystko zaczęło się od dźwięków, które popłynęły ponad nabrzeżem – między żaglami, niesione przez wiatr i dziesiątki chóralnych głosów.
Fot. Maciej Kasprzak Wielkopolskamagazyn.pl










































