Nie trzeba było jechać do Poznania, Warszawy czy na jeden z największych polskich festiwali, żeby tego wieczoru dostać solidną porcję mocnego grania. Środa Wielkopolska za sprawą piątej edycji End Of Summer pokazała, że także mniejsze miasta potrafią przygotować line-up, którego nie powstydziłyby się znacznie większe imprezy muzyczne. Leniwiec, Ga-Ga/Zielone Żabki, Armia, Transgresja, Lipali i HOPE – 22 sierpnia nad Jeziorem Średzkim zdecydowanie było czego słuchać.

Są takie wydarzenia, które nie potrzebują ogromnego terenu, kilku scen i dziesiątek tysięcy uczestników, żeby stworzyć prawdziwie festiwalową atmosferę. End Of Summer w Środzie Wielkopolskiej po raz kolejny pokazał, że najważniejsze są dobrze dobrana muzyka, publiczność, która wie, po co przyszła, oraz organizatorzy mający konkretny pomysł na charakter imprezy.

W sobotę, 22 sierpnia, parking nad Jeziorem Średzkim wypełnił się fanami rocka, punk rocka, alternatywy i cięższych brzmień. Piąta edycja End Of Summer zaproponowała publiczności sześć koncertów i kilka godzin muzyki na żywo – od pierwszych dźwięków o godz. 18:00 aż do późnej nocy.

Leniwiec na początek. Później temperatura tylko rosła

Muzyczne otwarcie tegorocznego End Of Summer należało do Leniwca. Zespół rozpoczął wieczór i od pierwszego koncertu było wiadomo, że nad Jeziorem Średzkim nie będzie miejsca na muzyczną nudę.

Następnie scenę przejęli Ga-Ga/Zielone Żabki, a po nich przyszła pora na Armię – jeden z tych zespołów, których przedstawiać miłośnikom polskiej sceny alternatywnej raczej nie trzeba.

Kolejne godziny przyniosły następne stylistyczne odsłony mocnego grania. Publiczności zaprezentowała się Transgresja, później sceną zawładnęło Lipali, a finał całego muzycznego maratonu należał do HOPE.

Sześć zespołów, sześć różnych charakterów i jedna scena. Właśnie ta różnorodność była jedną z największych zalet tegorocznego programu.

Nie był to wieczór zbudowany wokół jednego nazwiska i przypadkowo dobranych supportów. Każdy z wykonawców miał własną publiczność, własną muzyczną historię i własny sposób na kontakt z ludźmi stojącymi przed sceną.

Środa Wielkopolska bez kompleksów

Patrząc na tegoroczny zestaw wykonawców, trudno było traktować End Of Summer wyłącznie jako kolejną lokalną imprezę plenerową.

Podpoznańska Środa Wielkopolska mogła tego dnia śmiało konkurować doborem artystów z wydarzeniami odbywającymi się w znacznie większych ośrodkach. Poznań, Warszawa czy duże festiwalowe miasta mają oczywiście zupełnie inną skalę wydarzeń, ale jeśli kryterium stanowią muzyka, charakter i jakość line-upu, Środa Wielkopolska naprawdę nie miała powodów do kompleksów.

Co więcej, kameralniejsza przestrzeń ma swoje zalety. Tutaj dystans pomiędzy sceną a publicznością jest zdecydowanie mniejszy, a koncert nie ginie w ogromnej festiwalowej machinie.

End Of Summer przyciąga ludzi, dla których muzyka nie jest jedynie dodatkiem do sobotniego wieczoru. Pod sceną spotkały się różne pokolenia odbiorców – od młodszych fanów cięższych brzmień po osoby, które polską scenę rockową, punkową czy hardcore’ową śledzą od wielu lat.

Wśród publiczności można było spotkać również Adama Szulca – doskonale znanego w Poznaniu barbera, ale dla osób związanych z muzycznym undergroundem przede wszystkim człowieka od lat obecnego w środowisku punkowym i hardcore’owym, muzyka związanego m.in. z zespołem Cymeon X i pasjonata niezależnego grania.

Jego obecność dobrze wpisywała się w charakter tego wieczoru. End Of Summer przyciąga nie tylko mieszkańców szukających dobrej plenerowej imprezy, ale także ludzi, którzy muzyką żyją, znają tę scenę i przyjeżdżają przede wszystkim po dobre brzmienie oraz koncertowe emocje.

I chyba trudno o lepszy komplement dla wydarzenia muzycznego.

Mocne granie, ale również ważny cel

Muzyka tego wieczoru miała także drugie, znacznie ważniejsze zadanie.

Podczas End Of Summer prowadzono zbiórkę na rzecz Gai Nowak, która choruje na rzadką chorobę genetyczną CDG GPI PIGT. Dziewczynka wymaga intensywnej rehabilitacji, a środki ze zbiórki mają pomóc w finansowaniu rehabilitacji, turnusów, sprzętu oraz codziennego leczenia.

Wydarzeniu towarzyszyła również licytacja. Do zdobycia były m.in. muzyczne pamiątki i gadżety – wśród nich oprawiony plakat z koncertu The Exploited z podpisem Wattiego Buchana, limitowany winyl Big Cyc „Nie wierzcie elektrykom” z podpisami zespołu, a także płyty i przedmioty związane z wykonawcami tegorocznej edycji.

Wstęp na End Of Summer był bezpłatny, dlatego organizatorzy zachęcali uczestników do włączenia się w pomoc dla Gai. Tym samym koncertowa energia mogła przełożyć się na coś zdecydowanie bardziej wymiernego.

Piąta edycja zamyka pewien rozdział

Tegoroczny End Of Summer miał jeszcze jeden szczególny wymiar. Na zakończenie wydarzenia organizatorzy zasygnalizowali, że przed kolejną odsłoną szykują się zmiany.

Można więc powiedzieć, że piąta edycja symbolicznie zamyka pewien rozdział w historii tej imprezy.

I być może właśnie teraz jest na to dobry moment. Przez pięć edycji wydarzenie zdążyło zgromadzić własną publiczność, wypracować rozpoznawalność i udowodnić, że w Środzie Wielkopolskiej jest miejsce dla imprezy skierowanej do miłośników mocniejszych brzmień.

Co przyniesie kolejny rozdział? Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas.

Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiadane zmiany pójdą jeszcze bardziej na plus, pozwalając organizatorom rozwinąć to, co przez ostatnie lata udało się zbudować, a jednocześnie otworzyć wydarzenie na nowe możliwości.

Bo jeśli tegoroczna edycja rzeczywiście była zakończeniem pewnego etapu, to zakończyła go w bardzo dobrym stylu.

Leniwiec, Ga-Ga/Zielone Żabki, Armia, Transgresja, Lipali i HOPE na jednej scenie pokazały, że muzyczna mapa Wielkopolski zdecydowanie nie kończy się na Poznaniu. 22 sierpnia jeden z jej najciekawszych punktów znajdował się właśnie nad Jeziorem Średzkim.

A po tym, co wydarzyło się podczas piątej edycji End Of Summer, z dużą ciekawością będziemy obserwować, w jakim kierunku pójdzie ten muzyczny projekt.

MuzycznaPolska.pl była tego wieczoru w Środzie Wielkopolskiej razem z Wami – i możemy powiedzieć jedno: było świetnie! Dobra muzyka, znakomita energia płynąca ze sceny i publiczność, która naprawdę przyszła tu dla muzyki, stworzyły klimat, który będziemy bardzo dobrze wspominać. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią piątej edycji End Of Summer i uwiecznić ją na zdjęciach oraz filmie. Mamy nadzieję, że zapowiadane zmiany otworzą przed wydarzeniem jeszcze ciekawszy rozdział, a my będziemy mieli okazję wrócić do Środy Wielkopolskiej przy jego kolejnej odsłonie. Do zobaczenia pod sceną!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *