Zamknięta na stałe ulubiona kawiarnia, miejsca, które zmieniły się nie do poznania, ludzie, których od dawna nie ma już obok, i coraz mniej znajoma twarz w lustrze – a to dopiero początek tej listy. W nowym singlu „Nie ma nas” Karolina Błońska ogląda się za siebie i wylicza wszystko, z czego okradł ją czas.
Utwór łączy tęsknotę za tym, czego już nie ma, z próbą zatrzymania tego, co nie zdążyło jeszcze zniknąć.
„Trudno po polsku opisać ten szczególny rodzaj tęsknoty. W języku portugalskim istnieje saudade, w japońskim – mono no aware. Każde z tych określeń opisuje trochę inny stan, ale oba są blisko tego, co czułam. Nie znalazłam jednak słowa, które oddawałoby to w pełni, dlatego napisałam piosenkę”
– mówi Karolina
„Nie ma nas” zaczyna się intymnie i oszczędnie. Miękkie brzmienie gitary Krzysztofa Łochowicza przeplata się z bliskim wokalem Karoliny i charakterystycznymi dla jej twórczości chórkami. Przez pierwsze chwile utwór pozwala wygodnie rozgościć się w nostalgii. Po pierwszym refrenie nabiera jednak rozpędu. Dołącza perkusja Kuby Szydło, a śpiew ustępuje miejsca melorecytacji. Muzyka pulsuje, słowa przyspieszają, a kolejne wersy układają się w rytmiczny ciąg.
Za miks i mastering, podobnie jak przy dotychczasowych utworach Karoliny, odpowiada Marcin Widawski.
Singlowi towarzyszy teledysk, który powstał bez udziału ekipy filmowej. Karolina samodzielnie zmontowała materiał, przenosząc swoją wizję utworu na obraz.
gitara Krzysztof Łochowicz
perkusja Kuba Szydło
miks i mastering Marcin Widawski
teledysk Karolina Błońska
Historia powstania „Nie ma nas” przewrotnie odbija temat samej piosenki. Karolina wróciła do utworu, który od dawna uważała za gotowy, planując zmienić zaledwie kilka słów. Szybko okazało się jednak, że na drobnych poprawkach się nie skończy – zmieniły się tekst, melodia, partie gitarowe i aranżacja, a z pierwszej wersji pozostał jedynie refren.
Ostatecznie nawet piosenka opowiadająca o nieuchronności zmian sama im się poddała. Karolina napisała ją na nowo z perspektywy osoby, którą zdążyła się od tamtej pory stać, pozostawiając w tekście ślady dialogu pomiędzy dawną a obecną wersją siebie.
Karolina Błońska to niezależna artystka z podwarszawskiej Zielonki, poruszająca się po indie-popie na własnych zasadach. Wokal, gitary, wielogłosowe harmonie i teksty bez bezpiecznego dystansu stały się znakami rozpoznawczymi jej brzmienia. Jej piosenki powstają w domowym studiu Krzysztofa Łochowicza, gitarzysty znanego ze współpracy m.in. z Darią Zawiałow, Melą Koteluk i Johnem Porterem.
W 2025 roku Karolina wydała debiutancki album „LEK”, którego fizyczna edycja ukazała się pół roku później. Samodzielnie tworzy też wizualną stronę swojej muzyki – od okładek po teledyski – a kulisami tej pracy dzieli się w social mediach. Na scenie można było usłyszeć ją m.in. podczas festiwalu Great September oraz jako support Pawła Domagały w warszawskiej Progresji.
„Nie ma nas” to pierwszy singiel Karoliny po wydaniu debiutanckiego albumu i otwarcie nowego rozdziału w jej twórczości.
Linki
Strona | Instagram | TikTok | YouTube | Facebook





