Piątkowy wieczór w Warszawie stać będzie pod znakiem Strachów Na Lachy! Grabaż i spółka dadzą tego dnia w stolicy Polski aż dwa koncerty! Sprawdźcie szczegóły!

Koncert Strachów odbędzie się na Stadionie Syrenki – formacja zagra aż dwa razy, żeby zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa uczestnikom wydarzenia. Oba występy odbędą się już w najbliższy piątek, 18 września, odpowiednio o godzinie 18:30 i 20:30. Oba koncerty, choć – jak zapewnia zespół – z identyczną setlistą, zapewnią dużą dawkę muzycznych emocji!


To jeden z pierwszych koncertów Strachów po okresie lockdownu – kapela wraca do występowania dla fanów w całej Polsce. Wydarzenie na Syrence, przeniesione z zaplanowanego na marzec tego roku gigu w klubie Palladium, to jedyna w tym sezonie okazja do usłyszenia na żywo Grabaża w takich hitach, jak “Dzień dobry, kocham Cię”,. “Piła Tango” czy “Twoje oczy lubią mnie”. Nie może Was tam zabraknąć!

Strachy Na Lachy
18.09.2020
Stadion Syrenki, Stefana Batorego 10a, Warszawa
18:30, 20:30

Z uwagi na ograniczenia ilości uczestników wydarzenia wynikające z przepisów przeciwdziałania rozprzestrzeniania się COVID-19 jesteśmy zobligowani do podzielenia uczestników i zorganizowania dwóch koncertów.

TICKETMASTER: https://www.ticketmaster.pl/event/strachy-na-la…
EBILET: https://sklep.ebilet.pl/20547673299878014
EVENTIM: https://www.eventim.pl/StrachyNaLachy
GOING: https://goingapp.pl/evt/2195275
TICKETCLUB: https://ticketclub.pl/koncerty/strachy-na-lachy…




Strachy Na Lachy to formacja powołana w 2001 roku przez Grabaża i Kozaka, założycieli Pidżamy Porno. Pierwszy skład uzupełnili basista Lo i gitarzysta Mariusz Nalepa. W 2003 roku grupa podpisała kontrakt płytowy z niezależną firmą płytową SP Records. Do grupy dołączyli Kuzyn– perkusja oraz Anem – klawisze. W grudniu tego samego roku ukazała się debiutancka płyta „Strachy Na Lachy”.
Od tamtej pory formacja wydała kilka albumów – każdy z nich uzyskał status Złotej lub Platynowej Płyty, a lider formacji, Krzysztof Grabaż Grabowski, uhonorowany został Paszportem Polityki.  




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *