Poznań po raz kolejny potwierdził, że wiosną staje się jednym z najważniejszych punktów na muzycznej mapie Polski. NEXT FEST Music Showcase & Conference 2026 pokazał, że formuła łącząca showcase, konferencję branżową, networking i miejskie koncerty ma coraz większe znaczenie dla całego rynku muzycznego – dlatego na miejscu nie mogło zabraknąć także redakcji MuzycznaPolska.pl.

 

 

Przez kilka dni stolica Wielkopolski była miejscem spotkań artystów, menedżerów, dziennikarzy, przedstawicieli wytwórni, instytucji kultury oraz publiczności szukającej nowych brzmień. NEXT FEST od początku stawia na różnorodność, wymianę doświadczeń i realne wsparcie dla młodych twórców. To właśnie tutaj debiutanci mogą dzielić sceny z rozpoznawalnymi nazwiskami, a branża ma okazję zobaczyć, kto w najbliższych miesiącach może najmocniej zaznaczyć swoją obecność na rynku.

Wieczorna część festiwalu należała do koncertów. Kilkanaście klubów, sceny plenerowe i różnorodne przestrzenie w całym Poznaniu wypełniły się muzyką – od popu, alternatywy i gitarowych brzmień, po elektronikę, jazz czy bardziej eksperymentalne projekty. Dla publiczności była to szansa, by w krótkim czasie zobaczyć zarówno artystów już znanych, jak i tych, którzy dopiero budują swoją drogę do większych scen.

W ciągu dnia festiwal zmieniał tempo i charakter. Część konferencyjna przyciągała osoby zainteresowane kulisami działania branży – od strategii wydawniczych, przez promocję, aż po rozwój kariery artystycznej. Panele dyskusyjne, warsztaty i networking tworzyły przestrzeń do wymiany wiedzy i budowania relacji, które często przekładają się na konkretne projekty.

To wydarzenie działa jak muzyczny radar – wychwytuje nazwiska, które dziś grają dla kilkudziesięciu osób, a jutro mogą wypełniać największe sale koncertowe.

Ważnym punktem tegorocznej edycji było także rozstrzygnięcie NEXT FEST Award 2026. Zwycięzcą został maks.tachasiuk, który dzięki głosom publiczności wystąpi na Bittersweet Festival oraz 4 września podczas Erste Letnie Brzmienia w Poznaniu. Na scenach Erste Letnie Brzmienia pojawią się również imasleep oraz Sea Saw, a miasta ich koncertów mają zostać ogłoszone w późniejszym terminie.

Organizatorzy potwierdzili już, że NEXT FEST Music Showcase & Conference powróci do Poznania w dniach 15–17 kwietnia 2027 roku. To znak, że wydarzenie na dobre wpisało się w kalendarz muzycznej Polski i stało się jednym z kluczowych miejsc obserwacji trendów, debiutów oraz rozwoju branży.

BEMY – Blue Note

BEMY (bracia Mattia i Elie Rosinski oraz Wojciech Trusewicz) reprezentuje nowoczesny, popowo-indie rockowy styl. Ich debiutancki album Grizzlin’” z miejsca przyniósł im popularność. Kolejny album, wydany 2023 roku Sorry not Sorry”, pokazuje ich rozwój, zarówno muzyczny, jak i liryczny. Dzięki chwytliwym melodiom i produkcji na wysokim poziomie, BEMY łączy radio-pop z artystycznym z niesamowitą energią, którą doskonale czuć na ich koncertach. 

BLVM – Przystanek Dartera

Projekt muzyczny stworzony przez trójkę doświadczonych muzyków: raperkę i wokalistkę Bronx7, odpowiedzialnego za synthy i warstwę elektroniczną Pawła Rycherta oraz rapera i wokalistę Kamila Zadrożnego. 

Z ich połączonych mocy powstają brzmienia zahaczające o alternatywny rock, post-punk, rap i elektronikę. Usłyszycie tu zarówno mocne riffy, jak i emocjonalne wokale. Zespół przyjedzie do Poznania w przerwie od pracy nad debiutancką płytą. 

Mezo/Kasia Wilk – Zamek

Mezo i Kasia Wilk to duet, którego wspólne kawałki takie jak „Sacrum” czy „Ważne” należą do najbardziej rozpoznawalnych utworów początku lat dwutysięcznych, a dla wielu fanów mają dziś wręcz kultowy status. Mezo, znany z pozytywnego przekazu i melodyjnego stylu, oraz Kasia Wilk, wokalistka o charakterystycznym soulowym głosie, stworzyli razem serię przebojów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Ich współpraca opiera się na kontrastach – rapowych zwrotkach Meza i emocjonalnych, śpiewnych refrenach Kasi Wilk. Teksty często dotykają tematów miłości, relacji i codziennych doświadczeń, dzięki czemu trafiają do bardzo szerokiego grona odbiorców.

Podczas NEXT FEST Music Showcase & Conference 2026 Mezo pojawił się również na scenie z Julią Mróz, pokazując publiczności swoje bardziej współczesne i świeże muzyczne oblicze. To było jedno z tych spotkań pokoleń, które świetnie oddają charakter NEXT FEST — miejsca, gdzie legendy polskiej sceny spotykają nowe muzyczne nazwiska.

Pola Błasik – Blue Note

Do pewnego momentu kojarzona głównie jako aktorka, Pola Błasik zdążyła dać się poznać jako utalentowana i niezwykle świadoma wokalistka. Trzeba mieć ogromną odwagę, by na swój fonograficzny debiut wybrał album live, nagrany spontanicznie w drewnianym domku wśród przyjaciół. Naturalne warunki zarejestrowania materiału na płytę „Powidoki”, wspaniale współgrają z manierą i głosem Poli  jednocześnie kojącym i przejmującym, docierającym w najgłębsze zakamarki duszy i wpuszczającym tam sporo ciepła i świata. Jeśli tego Wam brakuje, to w muzyce Poli Błasik znajdziecie tego całe mnóstwo. 

Słoń – Zamek

Jeden z najbardziej charakterystycznych, a jednocześnie niezwykle cenionych raperów na polskiej scenie. Znany z unikatowego stylu zarówno w zakresie flow, jak i tekstów, Słoń stał się czołowym reprezentantem rodzimego horrorcore’u, lecz jego trwająca już przeszło 20 lat kariera udowodniła, że Poznaniak znakomicie odnajduje się w wielu rapowych nurtach. Mając na koncie m.in. tak cenione projekty jak współtworzone z Shellerinim WSRH czy nagraną z Mikserem „Demonologię” (1 i 2), Słoń może pochwalić się także aż trzema albumami, które uzyskały status złotej płyty oraz zajmowały miejsca na podium krajowych list sprzedaży. Jednocześnie unikatowy i niesamowicie wyrazisty charakter twórczości Wojtka Zawadzkiego czyni z niego jedną z najbarwniejszych oraz najlepiej odbieranych postaci w rodzimym środowisku hip-hopowym. 

Xxanaxx – Zamek

Dawno niesłyszany duet swego czasu był jednym z najważniejszych popowo-elektronicznych projektów na rodzimej scenie muzycznej. Ich brzmienie, którego najlepszymi wizytówkami są piosenki takie jak „Story”, „Disappear” czy „Na chwilę” przykuwa uwagę melancholijną atmosferą, minimalistycznymi aranżacjami i emocjonalnym wokalem Klaudii Szafrańskiej-Pawłowskiej. Zespół znany jest ze spójnego, rozpoznawalnego stylu, za którym pewnie zatęsknił niejeden fan czy fanka popu znad Wisły.

Yulka – Lokum Stonewall

Za nazwą Yulka kryje się rodzeństwo, które przekazuje szczere emocje zamknięte w ciepłym, alt-popowym brzmieniu, zabarwionym nieco elementami poezji śpiewanej. Zwiewne melodie, na których unoszą się wyśpiewywane przez Julię słowa, niosą się w sposób łagodny i nienachalny trafiając w najbardziej czułe punkty. To właśnie ogromna uważność na wrażliwy przekaz jest jedną z najmocniej wyróżniających zespół cech. Nagradzani w rozmaitych przeglądach i konkursach, artyści ruszają na podbój szerszej publiczności, do której chcą trafić pełną czułości muzyką. 

John Porter –  Plac Wolności
Jeden z filarów polskiego rocka. Swoją karierę rozpoczynał we współpracy z Korą i Markiem Jackowskim, następnie założył legendarny Porter Band. Debiutancki album „Helicopters”, nagrany w zaledwie cztery dni, do dziś uważany jest za jedną z najważniejszych płyt w historii polskiego rocka. John Porter ma na koncie liczne projekty solowe i zespołowe, w tym pierwszy w Polsce album unplugged, współpracę z Anitą Lipnicką (uhonorowaną m.in. Fryderykiem i Platynową Płytą) oraz projekty z Wojtkiem Mazolewskim i Adamem Nergalem Darskim. Jego najnowsze wydawnictwo, „On The Wrong Planet” duetu PORTER/KARCZEWSKA (2023), zostało nagrodzone Fryderykiem w kategorii Album Roku Blues. Rok 2025 upływa Porterowi pod znakiem wyjątkowego jubileuszu – 45-lecia płyty „Helicopters”.
Peja Slums Attack

Napisać „ikona polskiej sceny rapowej” to nie napisać nic. Od przeszło 30 lat Peja należy do ścisłej czołówki krajowego hip-hopu, mając jednocześnie ogromne zasługi dla rozwoju całego gatunku. Zmieniają się mody, pojawiają nowe pokolenia artystów i słuchaczy, a Ryszard Andrzejewski jest nieustannie wierny byciu autentycznym i rozwijaniu własnego stylu, którego nie sposób pomylić. Niewielu jest raperów na rodzimej scenie, którzy tworzą z podobną konsekwencją, jednocześnie nie pozostając hermetycznie zamkniętymi na ewoluujący wokół świat, stąd m.in. szczególny status zarówno wśród reprezentantów starej szkoły, jak i młodszych adeptów rap-sztuki. Z Fryderykiem na koncie oraz ponad 30 wydawnictwami ze swoim udziałem, Peja bezapelacyjnie uchodzi za żywą legendę krajowego podwórka. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *